Na tej stronie są dwa kwestionariusze z książki: ten na własny styl przywiązania z rozdziału 3 i ten na styl partnera z rozdziału 4. Pod nimi streszczenie rozdziałów, do których odsyła wynik.
Źródło: Amir Levine, Rachel S.F. Heller, Partnerstwo bliskości. Jak teoria więzi pomoże ci stworzyć szczęśliwy związek (tytuł oryginału: Attached, 2010; wydanie polskie: JK Wydawnictwo, przekład Grażyna Chamielec). Kwestionariusze i klucze do nich pochodzą z książki. Streszczenia rozdziałów są nasze, numer rozdziału stoi przy każdym.
Teoria więzi opiera się na założeniu, że potrzeba bycia w bliskiej relacji jest wpisana w geny. John Bowlby zrozumiał, że ewolucja zaprogramowała nas tak, byśmy wybierali kilka konkretnych osób i nadawali im szczególne znaczenie. Od momentu wyboru zależność jest faktem. Dwoje ludzi zaczyna tworzyć fizjologiczną jedność: jeśli ona na coś reaguje, on też nie pozostaje obojętny.
Autorzy nazywają to paradoksem zależności:
Jeśli chcesz znaleźć drogę do niezależności i szczęścia, znajdź najpierw odpowiednią osobę, od której możesz być zależny, i idź z nią przez życie.Rozdział 2
Podział na style powstał na podstawie obserwacji dzieci. W teście nieznanej sytuacji Mary Ainsworth roczne dziecko poznaje pokój pełen zabawek, dopóki matka jest obecna. Gdy matka wychodzi, dziecko przestaje się bawić. Gdy wraca i je uspokaja, zabawa wraca. Obecność matki nazywa się bezpieczną bazą. U dorosłych działa to tak samo: świadomość, że można na kimś polegać, pozwala skupić uwagę na całej reszcie życia.
Dorosłych da się przypisać do jednej z trzech kategorii albo, rzadziej, do kategorii łączącej dwie ostatnie. Do bezpiecznych zalicza się nieco ponad 50 procent populacji, lękowi stanowią około 20 procent, unikający około 25, a pozostałe 3 do 5 procent to połączenie stylu lękowego i unikającego.
Jedno z najważniejszych odkryć teorii przywiązania: jeśli chodzi o bliskość, obojętność nie oznacza ani spokoju, ani poczucia bezpieczeństwa. Unikające dzieci ignorują wracającą matkę, ale mają tak samo przyspieszone tętno i tak samo wysoki poziom kortyzolu jak te, które płaczą. U dorosłych jest tak samo Rozdz. 3.
Kwestionariusz z rozdziału 3. Powstał w oparciu o Kwestionariusz doświadczeń w bliskich związkach (ECR) stworzony w 1998 roku przez Kelly Brennan, Catherine Clark i Phillipa Shavera. Autorzy prezentują tu jego zmodyfikowaną wersję.
Jak wypełnić: jeśli zgadzasz się z przedstawionym twierdzeniem, zaznacz je. Jeśli się nie zgadzasz, zostaw puste. Na końcu policz zaznaczenia w każdej z trzech kolumn.
Na podstawie Kwestionariusza ECR-R Fraleya, Wallera i Brennan (2000).
Jeśli uzyskujesz dużo punktów z więcej niż jednego stylu, pomoże świadomość, że style są determinowane przez dwa wymiary: podejście do bliskości, czyli to, na ile komfortowo się z nią czujesz albo na ile starasz się jej unikać, oraz niepokój o miłość i uwagę bliskiej osoby.
Kwestionariusz z rozdziału 4, do oceny stylu aktualnego lub potencjalnego partnera. Podzielony jest na trzy części. Każda opisuje charakterystyczne cechy jednego stylu i ilustruje je przykładami.
Jak wypełnić: wystarczy, że do partnera pasuje tylko jeden z wymienionych przykładów, nie muszą pasować wszystkie. Po przeczytaniu opisu cechy zdecyduj, na ile jest prawdziwy: 1 zdecydowanie nieprawda, 2 częściowo prawda, 3 zdecydowanie prawda. Im dokładniej opis charakteryzuje partnera, tym więcej punktów.
Jeśli nadal masz wątpliwości, te pięć pytań pomoże ustalić czyjś styl.
System przywiązania osoby lękowej jest wyjątkowo czuły na najmniejsze sygnały, że partner się oddala. Raz uruchomiony, nie wyłącza się, dopóki partner wyraźnie nie da znać, że w związku jest bezpiecznie. Osoby lękowe rzeczywiście odczytują subtelne sygnały emocjonalne szybciej i trafniej niż inni, ale też szybko wyciągają wnioski, a to nie sprzyja trafności.
Badania są jednoznaczne: osoby lękowe najlepiej funkcjonują z partnerami bezpiecznymi, w związkach stabilnych i długotrwałych. Paradoksalnie większość z nich wiąże się z osobami unikającymi. Statystyka to tłumaczy: osoby unikające częściej kończą związki i szybciej wracają do randkowania, bezpieczne zwykle wiążą się raz i zostają, a unikające prawie nigdy nie tworzą par ze sobą.
Osoby unikające cenią samowystarczalność i traktują zależność jako słabość, ale badania pokazują, że ich system przywiązania działa w komplecie i jest tłumiony. Gdy badanym o stylu unikającym dano zadanie rozpraszające podczas testu rozpoznawania słów, tłumiony lęk przed stratą i rozłąką ujawnił się tak samo szybko jak u pozostałych. Pod silnym stresem, przy rozwodzie, chorobie albo stracie, ta obrona często się załamuje.
System przywiązania osób bezpiecznych ani nie reaguje przesadnie, ani się nie wyłącza. Domyślnie oczekują od partnerów miłości i wrażliwości i nie poświęcają wiele energii na martwienie się o ich utratę.
Za badaniami Feeney i Thrush z Carnegie Mellon (2010):
Styl nie jest dany na zawsze. Średnio 70 do 75 procent dorosłych pozostaje w tej samej kategorii, pozostałe 25 do 30 procent zmienia ją w którąś stronę. Strata, choroba czy rozwód potrafią przesunąć osobę bezpieczną w stronę lękową lub unikającą.
W czteromiesięcznym badaniu par (Keelan, University of Toronto) zaangażowanie, zaufanie i satysfakcja osób bezpiecznych utrzymywały się na wysokim poziomie przez cały czas, a u osób pozabezpiecznych spadały. Pary mieszane, w których jedna osoba była bezpieczna, wypadały w ocenach z zewnątrz tak samo dobrze jak pary złożone z dwóch osób bezpiecznych, i wyraźnie lepiej niż pary, w których nie było ani jednej.
Gdy dwie osoby mają kolidujące potrzeby związane z bliskością, relacja staje się burzliwa. Osoba lękowa radzi sobie z zagrożeniem, aktywując system przywiązania i próbując się zbliżyć. Osoba unikająca robi odwrotnie: uruchamia procesy dezaktywujące i się oddala. Im bardziej lękowa próbuje się zbliżyć, tym bardziej unikająca się oddala, a wzrost aktywacji u jednej prowadzi do silniejszej dezaktywacji u drugiej. Oboje zostają w strefie zagrożenia.
Rozdział otwierają trzy pary. Janet i Mark od dwóch lat spierają się o zakup pralki, bo Janet robi pranie u siostry i spędza tam całą sobotę bez Marka. Susan i Paul kłócą się o pokój w pensjonacie z jednym łóżkiem albo dwoma, bo Paul prawie nigdy nie przytula Susan przed snem. Naomi i Kevin kłócą się o byłe dziewczyny na Facebooku i o telefony, gdy on wychodzi z kolegami. W każdym przypadku spór dotyczy tego, jak blisko wolno im być.
Style przywiązania są jednocześnie stałe i plastyczne. Badania pokazują, że w relacji z osobą bezpieczną ludzie o stylach pozabezpiecznych często stają się bardziej bezpieczni, a dla par, w których oboje są pozabezpieczni, działa tak zwane bezpieczne torowanie: przypominanie sobie doświadczeń zwiększających poczucie bezpieczeństwa.
Poszukaj wzoru wśród ludzi, których znasz. Może to być rodzic, rodzeństwo, kolega z pracy, ktoś z kręgu przyjaciół. Ważne, żeby ta osoba miała bezpieczny styl przywiązania. Gdy ją znajdziesz, przywołaj konkretne obrazy i wspomnienia: jak zachowuje się w różnych sytuacjach, co ignoruje, na co reaguje, co robi, gdy partner ma gorszy nastrój. Susanne Phillips zwraca uwagę, że podobnym źródłem wzoru bywa relacja ze zwierzęciem domowym: nie zakładamy, że robi nam na złość, i nie chowamy urazy.
Dziennik pozwala przeanalizować przeszłe i obecne relacje z perspektywy teorii przywiązania. Wypełnia się go pionowo, kolumna po kolumnie, przez wszystkie związki.
Autorzy zalecają wypełnianie dziennika z kimś, kto wie, jak zachowujesz się przy uruchomionym systemie przywiązania: z bliską osobą, przyjacielem albo terapeutą.
Georgia dzwoniła do Henry'ego w pracy i zostawiała wiadomości, on rzadko oddzwaniał, a gdy już to robił, słyszał złość i cała rozmowa szła źle. Po przeanalizowaniu wzorców Henry zaproponował, że kiedykolwiek o niej pomyśli, wyśle przygotowaną wcześniej wiadomość. Jemu zajmowało to chwilę, ją uspokajało na tyle, że mogła skupić się na pracy.
Gdy Grace wprowadziła się do Sama, on poczuł, że jego przestrzeń została najechana, i wybuchł o wyciśniętą od środka tubkę pasty do zębów. Grace podnajęła na sześć miesięcy kawalerkę przyjaciółki jako strefę buforową na swoje hobby. Prawie z niej nie korzystała, ale sama świadomość, że ma alternatywę, zmieniła sytuację. Po pół roku nie potrzebowali kolejnej.
Autorzy odsyłają dalej do terapii skupionej na emocjach doktor Sue Johnson (EFT) oraz do prac doktora Dana Siegela o budowaniu spójnej narracji o historii własnych związków.
Jeśli wysiłki nie przynoszą rezultatu, różnice pozostaną częścią życia tej pary. Część osób znajduje sposób, żeby żyć w stosunkowym spokoju z kimś, kto ma kolidujące potrzeby. Rezygnują z marzenia i wprowadzają kilka pragmatycznych strategii:
Autorzy zaznaczają, że nie jest to kompromis dwóch stron, tylko w całości jednostronny. Poziom satysfakcji będzie niższy niż u par bez tego konfliktu, ale wyższy niż u tych, które przeżywają go bez zrozumienia. Jeśli związek jest młody, a konfliktów o bliskość jest wiele, radzą długo i wnikliwie zastanowić się nad ustępstwami.
Rozdział opiera się na historii Marshy i Craiga, pary, która przez lata żyła w skrajnej wersji pułapki lękowo-unikającej. Marsha opowiedziała ją autorom, żeby pomóc innym w podobnej sytuacji. Pochodziła z kochającej rodziny, a po rozstaniu z Craigiem związała się z mężczyzną, który dobrze ją traktuje. Jedyną jej „winą” było to, że reprezentowała lękowy styl przywiązania, a Craig unikający.
Gdy partner staje się dla nas najbliższą osobą, wchodzi do wewnętrznego kręgu. W parze lękowo-unikającej nie jest to dobre miejsce: partner lękowy zbliża się na tyle, że dla drugiej strony robi się to nie do zniesienia, i staje się wrogiem.
| Oznaki, że stałeś się wrogiem | Wewnętrzny krąg, w którym traktuje się cię po królewsku |
|---|---|
| Wstydzisz się przyznać przed przyjaciółmi i rodziną, jak partner naprawdę cię traktuje. | Twoje dobro stawiane jest na pierwszym miejscu. |
| Jesteś zdziwiony, gdy inni mówią, jak uroczy i troskliwy jest twój partner. | To tobie partner najpierw się zwierza. |
| Wsłuchujesz się w rozmowy partnera z innymi, żeby dowiedzieć się, co dzieje się w jego życiu. | Twoja opinia ma największe znaczenie. |
| W poważnych sprawach partner konsultuje się raczej z innymi niż z tobą. | Czujesz się podziwiany i chroniony. |
| Nie masz pewności, czy gdyby zdarzyło się coś złego, partner rzuci wszystko, żeby ci pomóc. | Twoja potrzeba bliskości jest wynagradzana jeszcze większą bliskością. |
| To ty masz największe szanse usłyszeć od partnera coś przykrego lub poniżającego. |
Wiele osób w takich związkach nie wierzy, że dobre wewnętrzne kręgi istnieją. Osoby bezpieczne stanowią ponad 50 procent populacji i ludzie w ich wewnętrznych kręgach są traktowani po królewsku.
Rozstania są bolesne także biologicznie. Badania pokazały, że przy rozstaniu w mózgu zapalają się te same obszary co przy złamaniu nogi. Do tego, gdy system przywiązania zostaje uruchomiony, zalewają cię pozytywne wspomnienia dobrych chwil, a złe znikają z pamięci. To jeden z głównych powodów, dla których tak trudno odejść.
Ta strona jest streszczeniem książki, nie terapią, i nie rozpoznaje przemocy. Teoria więzi tłumaczy różnicę w potrzebie bliskości, nie tłumaczy poniżania, kontroli, gróźb ani przemocy. Jeśli coś takiego dzieje się w twoim związku, odezwij się do terapeuty albo zadzwoń na „Niebieską Linię”: 800 12 00 02, całą dobę, bezpłatnie.
Skuteczna komunikacja to wyrażanie potrzeb i oczekiwań w bezpośredni, nieoskarżający sposób. Osoby bezpieczne korzystają z niej naturalnie, dla osób lękowych i unikających jest przeciwna intuicji. Ma dwa cele: pomaga wybrać właściwego partnera i sprawia, że twoje potrzeby w związku są spełniane. Reakcja drugiej osoby może w pięć minut odsłonić więcej niż całe miesiące spotykania się bez rozmowy.
Stosowanie skutecznej komunikacji nie oznacza, że problem zostanie od razu rozwiązany. Pozwala jednak ocenić, jak ważne dla partnera jest twoje samopoczucie.
Wrażliwość i troska o twoje szczęście są zielonym światłem. Unikanie tematu, asekuracja i sprawianie, że czujesz się głupio, to poważny znak ostrzegawczy.
Kłócą się wszystkie pary, także bezpieczne. Szczęśliwe i mniej szczęśliwe związki różnią się nie tym, na ile partnerzy się ze sobą zgadzają, ale tym, w jaki sposób to robią i czego dotyczą sporne kwestie. Są dwa główne rodzaje konfliktów: o kwestie praktyczne i o kwestie bliskości. Te pierwsze uczą sztuki kompromisu i są potrzebne.
Autorzy dodają obserwację z biologii przywiązania: oksytocyna, wydzielana przy przytulaniu i podczas orgazmu, wzmacnia poczucie bliskości i zaufanie. Rezygnacja ze wspólnego czasu odbiera nam te dawki i czyni nas bardziej podatnymi na konflikty.
Uwielbiasz bliskość i masz w sobie zdolność do wielkiej intymności. Często jednak boisz się, że bliska osoba nie życzy jej sobie w takim samym stopniu. Relacje pożerają sporą część twojej energii emocjonalnej. Masz skłonność do wrażliwości na niewielkie wahania nastrojów i zachowań bliskiej osoby. Mimo że często trafnie te emocje i zachowania odczytujesz, bierzesz je zanadto do siebie. W ramach relacji przeżywasz wiele negatywnych emocji i łatwo się denerwujesz. W rezultacie często zdarza ci się wybuchać i powiedzieć coś, czego później żałujesz. Jeśli druga osoba zapewni ci bezpieczeństwo, jesteś w stanie przestać aż tak silnie zajmować się waszym związkiem i poczuć zadowolenie.
Klucz z rozdziału 3. Więcej w rozdziale 5.
Z łatwością przychodzi ci okazywanie w związku ciepła i miłości. Lubisz bliskość i nie wiąże się ona u ciebie z przesadną troską. Bez trudu radzisz sobie w romantycznych relacjach i kwestie te nie wyprowadzają cię łatwo z równowagi. Umiesz skutecznie komunikować swoje potrzeby i uczucia partnerowi, z łatwością czytasz jego emocjonalne komunikaty i potrafisz na nie reagować. Potrafisz też zarówno dzielić się z bliską osobą swoimi sukcesami i problemami, jak i okazywać jej wsparcie, gdy tego potrzebuje.
Klucz z rozdziału 3. Więcej w rozdziale 7.
Twoja niezależność i samowystarczalność są dla ciebie bardzo ważne i często przedkładasz autonomię nad bliskość. Mimo że pragniesz tej ostatniej, jej nadmiar sprawia, że czujesz się niekomfortowo i masz skłonności do trzymania partnera na dystans. Nie poświęcasz wiele czasu na martwienie się o swoje romantyczne relacje, nie przejmujesz się potencjalnym odrzuceniem. Często nie otwierasz się przed bliskimi osobami, które narzekają na twój emocjonalny chłód. W relacji często jesteś bardzo wyczulony na wszelkie sygnały kontroli czy naruszania twojego terytorium przez bliską osobę.
Klucz z rozdziału 3. Więcej w rozdziale 6.
Style przywiązania mogą się z czasem zmieniać, ale ogólne podejście do bliskości i relacji jest w dużej mierze trwałe. Jeśli wysoki wynik wychodzi w więcej niż jednej kolumnie, przeczytaj akapit o dwóch wymiarach pod kwestionariuszem.
Wygląda na to, że twój partner reprezentuje unikający styl przywiązania. Oznacza to, że w związku z tą osobą nigdy nie będziesz mieć pewności co do poziomu bliskości. Podstawową potrzebą osoby o bezpiecznym lub lękowym stylu przywiązania jest bycie z kimś blisko, osoba o stylu unikającym tego nie potrzebuje. Takie osoby mają potrzebę więzi i miłości, ale gdy tylko relacja robi się zbyt ścisła, zaczynają mieć poczucie, że się w niej duszą. Codzienne interakcje i rozmowy, niezależnie od tego, czy dotyczą programu w telewizji, czy sposobu wychowywania dzieci, to tak naprawdę negocjacje na temat przestrzeni i niezależności. Często kończy się tak, że przystajesz na życzenia partnera, bo w przeciwnym wypadku w ogóle się wycofuje.
Klucz z rozdziału 4. Więcej w rozdziale 6.
Twój partner reprezentuje bezpieczny styl przywiązania. Takie osoby chcą być blisko, ale jednocześnie nie boją się przesadnie odrzucenia. Doskonale potrafią też rozmawiać i wiedzą, jak przekazać to, co chcą powiedzieć, w sposób bezpośredni, ale nie oskarżycielski. W związku z kimś o tym stylu przywiązania nie musisz negocjować kwestii związanych z bliskością, masz ją daną. Dzięki temu oboje jesteście wolni, możecie cieszyć się życiem i rozwijać. Takie osoby słuchają tego, co masz do powiedzenia, i starają się wszystko zaplanować w sposób akceptowalny dla was obojga.
Klucz z rozdziału 4. Więcej w rozdziale 7.
Twój partner ma lękowy styl przywiązania. Człowiek o tym stylu pragnie bliskości, ale jednocześnie jest bardzo wrażliwy na nawet najmniejsze sygnały, które można zinterpretować jako zagrożenie dla związku. Gdy coś takiego się dzieje, bardzo się denerwuje, ale ponieważ brakuje mu umiejętności skutecznego zakomunikowania swoich uczuć, ucieka się do wybuchów, fochów i gierek. Zanim zrezygnujesz ze związku z taką osobą, warto wiedzieć, że jeśli znajdziesz w sobie dostatecznie dużo wrażliwości, by ją uspokoić, zyskasz bardzo kochającego i oddanego partnera. Z czasem taka osoba może nauczyć się lepiej komunikować swoje lęki i emocje.
Klucz z rozdziału 4. Więcej w rozdziale 5.
Wysoki wynik wyszedł w więcej niż jednej grupie. Najczęściej są to style unikający i lękowy, bo niektóre z charakterystycznych dla nich zachowań są podobne, mimo że wynikają z bardzo odmiennego podejścia do związków. W takiej sytuacji przejdź do pięciu podstawowych pytań pod kwestionariuszem.
Klucz z rozdziału 4: 11 do 17 punktów oznacza, że partner zdecydowanie nie reprezentuje tego stylu, 18 do 22 wskazuje na tendencję, 23 i więcej na silne prawdopodobieństwo, że reprezentuje właśnie ten styl.